184. Moja super eksdziewczyna, reż. Ivan Reitman

184. Moja super eksdziewczyna, reż. Ivan Reitman

Oryginalny tytuł: My Super Ex-GirlfriendReżyseria: Ivan ReitmanScenariusz: Don PayneZdjęcia: Don BurgessKraj: USAGatunek: Komedia romantyczna, FantasyPremiera światowa: 20 lipca 2006Premiera polska: 25 sierpnia 2006Obsada: Uma Thurman, Luke Wilson, Anna Faris, Eddie Izzard, Rainn Wilson

    Matt dalej nie może się otrząsnąć po rozstaniu z dziewczyną, pomimo

tego, że minęło już pół roku. Jednak w metrze za namową swojego kumpla

Vaughna umawia się z uroczą Jenny Johnson. Po kilku randkach odkrywa, że

coś jest nie tak z jego dziewczyną. Nie musi długo czekać. Jenny sama

przyznaje mu się do swojej tajemnicy, to ona jest G-Girl, Super

bohaterką ratującą miasto. Niestety problem polega na tym, że Matt jej

nie kocha, kocha Hannah. Dlatego też zrywa z Jenny. Super bohaterka nie

jest z tego powodu zbytnio zachwycona dlatego robi wszystko, żeby

uprzykrzyć mu życie. Jedynym ratunkiem Matta jest przyjaciel Jenny z

dawnych lat, Barry, który znalazł sposób na pozbawienie Jenny jej super

mocy.

   

Z przyjemnością poszłam na ten film do kina. Wiadomo, że nie musiałam

tego filmu oglądać w kinie, ale bardzo chciałam go zobaczyć, a na necie

jeszcze go nie ma. Poza tym był to jedyny film, który jeszcze jest

wyświetlany ze wszystkich filmów jakie chcę zobaczyć.

    Tytułu

filmu raczej nie trzeba tłumaczyć. Każdy na pewno wie o co chodzi. Tytuł

jest przetłumaczony doskonale o dziwo, ale to raczej za sprawą

internautów, ponieważ był konkurs na Filmwebie na tytuł do tego filmu :)

Założę się, że gdyby nie to to pewnie walnęli by jakiś inny tytuł na

przykład "G-Girl" na szczęście nie stało się tak.

    Film jest

przezabawną komedią o miłości :) było kilka zabójczych scen, a których

byłam nie tyle co rozbawiona, ale może bardziej zszokowana. Na przykład,

gdy po zerwaniu Jenny prześladowała Matta, a on spotykał się już z

Hannah. Gdy leżeli w łóżku usłyszeli za oknem krzyki. Gdy Matt rozsunął

zasłonę zobaczył G-Girl z rekinem w ręce  :) oczywiście wrzuciła go

przez okno na łóżko :D trochę mnie to rozśmieszyło, a w szczególności

tekst Hannah "Dlaczego G-Girl właśnie rzuciła w nas rekinem? Coś Ty jej

zrobił?" Haha :D Innymi śmiesznymi scenami, z których aż się zwijałam ze

śmiechu :) były sceny łóżkowe :D seks z super bohaterką :D ale

przybliżę wam ten wątek. Jenny rzuciła się na Matta. No i stwierdziła,

że ona chce być na górze :D no i wraz z nią przesuwało się całe łóżko.

Matt był trochę tym zdziwiony i widziałam przerażenie w jego oczach :D a

potem trach! i łóżko się rozwaliło :D Jenny tekst: "Przepraszam,

odkupię Ci łóżko", Matt: "Łóżko czy przyrodzenie?", Jenny: "Jedno i

drugie". Zupełnie inną sprawą był seks w chmurach :) to już totalnie

mnie rozbroiło :D właściwie to seks podczas spadania. Widziałam aż błysk

w oczach mojego chłopaka, który miał nie mniejszy ubaw niż ja. To chyba

były najśmieszniejsze sceny. Oprócz tych dwóch scen łóżkowych nie było

chyba aż takich zabawnych scen, żeby można było zrywać boki ze śmiechu.

   

No, ale ten film to nie tylko komedia, ale również film o miłości, o

cierpieniu i nienawiści. Według mnie Jenny wcale nie kochała Matta, bo

która dziewczyna aż tak uprzykrza życie swojemu byłemu, który nigdy nie

twierdził, że ją kocha. Szkoda, że ja nie mam super mocy, żeby

uprzykrzyć tak życie mojemu byłemu :) Niestety! Ych! Widać, że niektórzy

nie potrafią sobie poradzić z rozstaniem. Pod względem miłosnym to film

ma wręcz zaskakujący happy end :) jaki? to trzeba zobaczyć, bo według

mnie było to straszliwie urocze :)

    Całe te super moce, to była

pewna scena, która była według mnie troszku przesadzona. Mówię tutaj o

walce Jenny i Hannah, ponieważ w skutek rozwoju wydarzeń obie miały

super moce. Zastanawiacie się jaki to rozwój wydarzeń? Matt zwabił do

siebie Jenny i miał w pudle dla niej prezent. Niestety ona nie

wiedziała, że w środku jest meteor, który kiedyś dał jej super moc, a

teraz ma z niej nią wyssać. Tak też się stało, ale oczywiście była tam

też Hannah, jak zwykle wszyscy pojawiają się w nieodpowiednim momencie

:D meteor wybuchł, gdy w pobliżu była Hannah i Jenny :) no więc obie

miały moce. Ech... wiedziałam. Było to troszku przesadzone jak już

powiedziałam.

    Teraz troszku o aktorstwie. W roli Matta wystąpił

Luke Wilson, którego znamy z takich filmów jak "Legalna blondynka", czy

"Rodzinny dom wariatów". W tym filmie zagrał po prostu rewelacyjnie.

Bardzo przekonywająco, a w dodatku te jego miny :D hehe :D:D W roli

Jenny kobieta, której osoby nie trzeba przybliżać a mianowicie Uma

Thurman. Nie lubię jej, taka jest prawda, jednak w roli super bohaterki z

lekkim bzikiem była naprawdę urocza i zniewalająca :) Hannah zagrała

Anna Faris. To jest chyba jej pierwsza w miarę normalna rola. Nie gra

jakiejś wariatki czy tam psychopatki z tym głupim wyrazem twarzy.

Powinna grać częściej takie role, bo wygląda w nich o niebo lepiej i

pierwszy raz chyba spodobała mi się postać przez nią grana :) Reszta

obsady była równie genialna i naprawdę nic nie można im zarzucić.

   

Film podobał mi się, ale niektóre sceny były według mnie zbyt...

przesadne, a właściwie ta jedna scena walki między Jenny i Hannah.

Naprawdę można było zrobić to lepiej.

reklama

STYL ŻYCIA

www.klubodchudzania.pl www.antykoncepcja.net www.astmaoskrzelowa.pl